
Choć rozsądek podpowiada "nie czas na to", mnóstwo odłożonych "na później" spraw czeka niecierpliwie na swoją kolej, jak zwykle rozkładam się z moim bałaganem na łóżku (buuu, trzeba to będzie potem posprzątać) i wprowadzam w stan istnienia kolejne pomysły, które mi się zrodziły dziś podczas przerwy śniadaniowej. Pudełko wypchane kolorowym papierem, koraliki turlające się po podłodze i oblepiony brokatowym pyłem każdy przedmiot znajdujący się w pokoju - to jest właśnie to, co lubię...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
komentarze