Aniołek trafił pod choinkę koleżanki, która zbiera aniołki.Cieszę się bardzo bo wiem, że sprawił jej dużo radości. "Angry bird" na zamówienie, jak dla mnie praca mniej przyjemna, bo niezbyt lubię powielać projekty już istniejące. Znacznie więcej satysfakcji daje stworzenie czegoś samemu od początku do końca, mimo to myślę, że całkiem się udał, a radość dziecka - najważniejsza:-)
2 tygodnie temu
Aniołki, jedne z pierwszych które wykonałam znalazły już dom: jeden trafił do małej Uli a drugi do cioci Doroty, która kolekcjonuje anioły. Trzeci, tutaj nie zamieszczony czeka jeszcze na swoje skrzydełka.


